„Dlaczego roztrwoniłem je wówczas
w beztrosce nadmiaru z tą niepojętą lekkomyślnością? Pozwalałem sąsiadom
przerzucać i plądrować te stosy rysunków. Zabierali całe ich pliki. Do jakich
domów nie zawędrowały, na jakich śmietnikach nie wałęsały się wówczas! Adela
wytapetowała nimi kuchnię, że stała się jasna i kolorowa, jak gdyby w nocy
spadł śnieg za oknem.”